Przedszkole Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi p.w. Św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego w Mszanie Dolnej

04.05.2020-05.05.2020

Data utworzenia: 2020-05-06 01:06:10

 

TEMAT TYGODNIA; TAJEMNICE KSIĄŻEK

 

Zestaw ćwiczeń porannych

 

1. „Wąską ścieżką” – R. rozkłada skakankę, a dzieci muszą przejść po niej noga za nogą

2. „Dzieci i pszczoła” – dzieci biegają swobodnie po sali i udają, że zbierają kwiatki. Na odgłos bzyczenia pszczoły uciekają do domku (w wyznaczone miejsce). Gdy pszczoła odleci, wracają do

zbierania kwiatów.

3. „Obiegnij swoją parę” – dzieci siedzą w dwóch rzędach na przeciwległych końcach sali. Na klaśniecie dzieci z jednego rzędu wstają i obiegają swoje pary w przeciwległym rzędzie, następnie

siadają szybko na swoje miejsce. Wtedy bieg zaczyna druga osoba z pary (z przeciwległego rzędu)

 

WTOREK; 05. 05.2020

TEMAT DNIA;  JAK POWSTAJE KSIĄŻKA?

Mała książka o książce– wysłuchanie opowiadania Agnieszki Filipkowskiej i rozmowa na jego temat.

                                                                                                                                                             

Mała książka o książce

Agnieszka Filpkowska

 

Julka już od kilku dni nie chodziła do przedszkola. Miała anginę i musiała zostać w domu. Mama nie zawsze miała czas, żeby się z nią pobawić, czy poczytać jej jakąś książkę, bo była zajęta nadrabianiem zaległości w pracy. Żeby się nie nudzić, dziewczynka wymyślała sobie przeróżne zajęcia. Najbardziej spodobało jej się tworzenie własnych, barwnie ilustrowanych książeczek. Kilka kartek papieru składała na pół, wkładała jedną w drugą i po zrobieniu na grzbiecie dwóch otworów dziurkaczem, związywała wszystko razem ozdobną wstążeczką. Potem zabierała się do zapełniania stron obrazkową opowieścią, gdzieniegdzie opatrzoną prostym słowem, które już potrafiła samodzielnie napisać.

–Mamo, jak będę duża, to zostanę księgarnią – oznajmiła pewnego dnia Julka pochłonięta ozdabianiem swoich małych arcydzieł.

–Doprawdy? – rzuciła mama, zerkając na córkę znad laptopa, po czym zanurzyła usta w zimnej już kawie, tylko po to, by nie wybuchnąć śmiechem. – To znaczy, czym dokładnie będziesz się zajmować?

–No jak to czym? Robieniem książek, tak jak teraz – odpowiedziała dziewczynka.

–Wiesz, córciu, księgarnia to właściwie nie jest osoba, tylko miejsce, taki sklep, w którym można kupić książki. I tam pracują księgarze albo księgarki, czyli osoby, które powinny znać się na literaturze, umieć coś doradzić, polecić – wyjaśniła mama. – Ale zanim książka trafi do księgarni, nad jej powstaniem pracuje wiele osób.

–No popatrz, a ja robię wszystko sama i to jeszcze z anginą – rzekła z dumą Julka.

–Tak, jesteś bardzo dzielna – przyznała ze śmiechem mama. – I wiesz co? Mam dla ciebie ciekawe zadanie. Co powiesz na stworzenie książki o tym, jak powstaje książka?

–Super pomysł! – ucieszyła się mała artystka. – To od czego powinnam zacząć?

–Hmmm... Najpierw powinnaś narysować las.

–Jak to? To książki powstają w lesie?

–Nie w lesie, tylko z lasu, a dokładnie z rosnących w nim drzew, które są ścinane, potem odpowiednio mielone i w specjalnej fabryce przetwarzane na papier – sprostowała mama.

Julka zostawiła na razie stronę okładki pustą. Na kolejnej zaś naszkicowała stojące w szeregu

drzewa o rozłożystych koronach. Od nich skierowała strzałkę w stronę złożonej z prostokątów i trójkątów fabryki z dymiącymi kominami. A dalej narysowała pokaźną stertę papierów. I czekała na dalsze wskazówki.

–Teraz potrzebujemy autora, czyli osoby, która wymyśli opowieść. Od niego wszystko zależy. To on tworzy świat, jaki będziesz sobie później wyobrażać jako czytelnik. Zapełnia ten świat bohaterami, którym pozwala przeżywać różne przygody – kontynuowała mama. – To on w magiczny sposób przemienia pustą kartkę papieru w barwną, tętniącą życiem historię. W Julkowej książeczce wnet pojawił się pochylony nad dużym zeszytem mężczyzna w okularach, trzymający w ręce coś, co chyba miało być długopisem. Z głowy pisarza „wypączkowała” chmurka pełna pomysłów autora. Była tam królewna w krzywej koronie, ziejący pomarańczowym ogniem smok i rycerz z mieczem w dłoni.

–Piękne te twoje rysunki – skomentowała mama z uznaniem. – Może zamiast księgarnią, zostaniesz ilustratorką. To kolejna ważna osoba tworząca książkę.

–Czasami ważniejsza od pisarza, prawda? Bo w niektórych książkach są tylko obrazki, tak jak

w mojej! – ożywiła się Julka. – Wiem! Na następnej stronie narysuję siebie, jak tworzę ilustracje do

mojej książki! – I tak też zrobiła.

–Dobrze, to teraz czas na współpracę z wydawnictwem – podsumowała mama. – Pracują tam

redaktorzy, którzy podpowiadają autorowi, jak ulepszyć napisany tekst, dokonują korekty, czyli poprawiają znalezione błędy, i przygotowują książkę do druku.

–A na czym polega to przygotowanie? – zainteresowała się mała ilustratorka.

–Na wybraniu odpowiedniego koloru, kształtu czy wielkości liter, rozmieszczeniu tekstu oraz

ilustracji na stronie, na zaprojektowaniu okładki i stron tytułowych – wyliczała mama. – O, widzę, że już naszkicowałaś małe wydawnictwo.

–Tak, tu jest redaktor, który czyta książkę i poprawia błędy – objaśniała Julka, wskazując postać siedzącą przy nieforemnym biurku. – A ten wybiera najładniejsze literki z tych powieszonych na maleńkich wieszaczkach.

–Pięknie! – zachwyciła się mama. – Choć wiesz, dziś pisarze i redaktorzy zwykle pracują na

komputerach, tak jest szybciej i wygodniej – dodała rozbawiona. – Ciekawa jestem, jak narysujesz drukarnię, do której właśnie zmierzamy. Są tam specjalne maszyny, które na ogromnych arkuszach papieru drukują wiele stron książki jednocześnie. Potem te arkusze trzeba odpowiednio pociąć, złożyć w całość i skleić albo zszyć. A na koniec oprawić w piękną okładkę. I tak powstał szkic drukarni, w której drukarze, niczym dzielne krawcowe, próbowali okiełznać pokrytą mrówczym pismem płachtę papieru za pomocą nożyczek oraz igły z nitką.

– Brawo, Julciu! – Mama pogładziła córkę po głowie. – Tak właśnie powstaje książka, która zostanie teraz wysłana do księgarni, gdzie stanie na półce, a potem trafi do rąk czytelników.

–A moja, jak już wyzdrowieję, trafi do Julka, którego narysuję na okładce z otwartą książką na kolanach! – oznajmiła radośnie dziewczynka, dumna ze swojego dzieła.

 

R. czyta dzieciom wierszyk:

 

Jak powstaje każda książka? Kto słuchał, odpowie.

Najpierw rodzi się w pisarza pomysłowej głowie.

Gdy redaktor w wydawnictwie tekst dobrze ogarnie,

O druk, cięcie i oprawę poprosi drukarnię

 

„Jak powstaje papier?” – praca z kartą pracy cz4, nr 7a, doskonalenie myślenia przyczynowo- skutkowego, poszerzanie wiedzy ogólnej.

">

Wprowadzenie litery F, f:

1. zaaranżowanie sytuacji, w której pojawi się wyraz podstawowy, np. burza mózgów – Czego potrzebujemy, aby stworzyć książkę dla dzieci?

(kartki, papier, komputer, drukarka – farby);

2. wydzielenie jednej głoski, by utożsamić ją później z wprowadzaną literą;

3. analiza i synteza słuchowa wyrazu podstawowego;

4. wprowadzenie schematu i modelu;

5. poprawna artykulacja wyrazu podstawowego;

6. tworzenie schematu i modelu wyrazu;

7. podział modelu na zgłoski;

8. zastępowanie okienek modelu literami drukowanymi;

9. wyodrębnienie z wyrazu podstawowego „farby” pierwszej głoski, poszukiwanie jej w innych wyrazach;

10. pokaz nowej litery drukowanej, analiza pokazywanej litery, jej elementów, wodzenie palcem po

małej i wielkiej literze drukowanej – z wykorzystaniem W.4 i alfabetu.

Karta pracy cz4, nr.5a– poszukiwanie grafemu litery, doskonalenie percepcji wzrokowej i

zdolności grafomotorycznych.

 

Praca z W.4 – ozdobienie szablonu litery dowolnym materiałem

 

Zabawa z W.20a – rozpoznanie nowej litery wśród innych liter.

 

Karta pracy cz4, nr 5b– doskonalenie percepcji słuchowej i zdolności grafomotorycznych, czytanie globalne.

 

Ściskam Was mocno - Pani Madzia ;*;*

Źródło; Przewodnik metodyczny Plac Zabaw 5 latek, Wydawnictwo WSiP

 

PONIEDZIAŁEK; 04.05.2020

TEMAT DNIA; CZYM SĄ DLA NAS KSIĄŻKI?

„Niewidzialna zagadka” – doskonalenie percepcji słuchowej, rozbudzanie wyobraźni. R. włącza nagranie z odgłosem przekładanych kartek, a dziecko wysuwają propozycje, co to może być. R. wyjaśnia, że odpowiedź znajduje się w worku. W nieprzezroczystym worku ma kilka książek. Wybrane dziecko przez worek dotyka zawartości i próbuje odgadnąć, co jest w środku.

">

 

„Mapa myśli” – ćwiczenie na budowanie wypowiedzi i formułowanie pytań. Dzieci dzielą się swoją wiedzą na temat książek. R. może zadawać pytania pomocnicze: Co to jest książka? Z czego

jest zbudowana? Jakie mogą być książki? O czym mogą być? itp. Dzieci stawiają również pytania, na

które chciałyby poznać odpowiedź. (Uwaga! R. nie udziela odpowiedzi, siatka wiedzy będzie uzupełniana w trakcie tygodnia wraz ze zdobywaną wiedzą). R. rysuje mapę myśli za pomocą prostych słów i symboli.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%85%C5%BCka

„Ulubione”– swobodne wypowiedzi dzieci na temat ulubionych książek. Budowanie dłuższych wypowiedzi. R. prosi dzieci, by opowiedziały, jakie książki lubią i dlaczego.

 

Karta pracy cz4, nr 8b – ćwiczenie umiejętności oceniania, doskonalenie zdolności grafomotorycznych, rozwijanie kreatywności.

 

„Do czego nam książki?” – formułowanie przez dzieci hipotez na podstawie własnych doświadczeń. R. nie poszerza wiedzy dzieci bezpośrednio, lecz one same zdobywają ją podczas kolejnych zadań w całym tygodniu i decydują, kiedy uzupełniają siatkę wiedzy.

 

Książka– wysłuchanie wiersza Anny Kamieńskiej pod tym samym tytułem i rozmowa na temat treści utworu

 

Książka

Anna Kamieńska

 

Czemu książka stoi niema?

Może o czym mówić nie ma?

Jej literek czarne rządki

smutne jak jesienne grządki.

Czemu taka nudna, pusta,

jakby jej zamknięto usta?

Aż tu nagle, moja miła,

niema książka przemówiła

 

I gadała i śpiewała,

czego nie opowiadała!

O przygodach, awanturach,

ptakach, kwiatach, morzach, górach.

Gdzie to wszystko w niej mieszkało?

Jak to wszystko w niej drzemało?

Chyba nie ma o co pytać:

nauczyliśmy się czytać.

 

Po przeczytaniu wiersza R. zadaje dzieciom pytania: Czemu początkowo książka była smutna?

Czy miała kolorowe obrazki? Dlaczego nagle zaczęła być ciekawa dla osoby mówiącej w wierszu?

Co się zmieniło?

 

„Do czego nie są książki?”– rozmowa kierowana, zwrócenie uwagi na niewłaściwe korzystanie z książek. R. sugeruje, że skoro dzieci wiedzą, do czego są książki, to teraz niech wskażą, do czego nie są. Dzieci podają swoje pomysły.

 

„Regulamin postępowania z książką” – zabawa dydaktyczna z wykorzystaniem

Karta pracy cz4, nr 9b. Dzieci oglądają obrazki wskazane na karcie i zastanawiają się, jak jeszcze należy lub nie należy postępować z książkami.

 

„Szpital dla książek”– zabawa w reperowanie zniszczonych książek. R. wypisuje na karteczkach liczby, które oznaczają poszczególne role:

1 – dzieci segregują książki na „chore” i „zdrowe” (czyli uszkodzone i nieuszkodzone);

2 – dzieci transportują książki z biblioteczki do stolików (dla urozmaicenia mogą to robić autami);

3 – dzieci pielęgniarki tną taśmę klejącą i folię na okładki;

4 – dzieci lekarze przyklejają taśmę;

5 – dzieci transportują książki ponownie do biblioteczki

 

Blok zajęć o emocjach – wstyd .„Wstyd” – zabawa ćwicząca słuch fonemowy. R. zaprasza dzieci przed tablicę. Prosi, by odgadły, o jakim uczuciu będą dziś rozmawiać. Dzieci rozwiązują zagadki

słuchowe i w ten sposób odsłaniają kolejne litery układające się w nazwę emocji. R. po odgadnięciu kolejnych liter przypina obrazki z ich zapisem graficznym na tablicy. Po przypięciu wszystkich liter dzieci próbują odczytać powstały wyraz.

R. zadaje dzieciom pytania: Co słyszysz na początku wyrazu „wypożyczać”? Co słyszysz na początku wyrazu „stolik”? Co słyszysz na końcu słowa „grzbiet”? Co słyszysz na końcu słowa „grzeczny”? Co słyszysz na początku słowa „druk”?

 

Ale wstyd! – słuchanie i analiza treści wiersza Dominiki Niemiec

 

Ale wstyd!

Dominika Niemiec

 

Dnia pewnego ciepłą zieloną wiosną

mała Ania patrzyła, jak kwiatki rosną.

A że chciała narysować sobie takie ładne kwiatki,

umieściła je na książce, na środku okładki.

Wiem, powiecie, że Ania książkę tak zniszczyła,

ale jeszcze ta historia wcale się nie skończyła.

Ale wstyd!

 

Siostra Ani, gdy tylko spostrzegła jej poczynania,

zaczęła szukać jakiegoś rozwiązania.

Chciała książkę wyszorować szczoteczką i wodą.

Może one na ten kłopot coś pomóc tu mogą?

Ale zamiast się poprawić, wszystko się pogorszyło,

bo książce to pranie wcale nie posłużyło.

Ale wstyd!

 

Mama, gdy zobaczyła poczynania swoich córek,

za zniszczenie książki dała im porządną burę.

Bo się okazało, że książka nie należy do dzieci,

a jedynie ktoś im tę książkę do czytania polecił.

I mama z biblioteki ją wypożyczyła.

A to bardzo ważna kwestia w tym momencie była.

Ale wstyd!

 

Przecież książki nawet pomazanej nie można wyrzucić.

Trzeba będzie ją do biblioteki jak należy zwrócić.

I wyjaśnić przyczynę jej stanu fatalnego,

jej pogięcia i pomięcia, obrazka nieoczekiwanego.

I książkę odkupić lub zapłacić karę.

Nikt się w takiej sytuacji nie czuje doskonale.

Ale wstyd!

 

Szybko do biblioteki poszła z córkami mama.

W bibliotece jak zwykle siedziała pani ta sama.

Przywitała wszystkich i już książkę ogląda.

Badawczo się przygląda książce, dziewczynkom się przygląda.

– I co żeście tutaj, łobuziaki, uczyniły?

– Przepraszamy, trochę żeśmy książkę uszkodziły.

Ale wstyd!

– No cóż, musicie teraz naprawić swe zachowanie.

Zaraz wymyślę dla was jakieś zadanie.

Pomożecie mi poustawiać stos książek na półki,

a wtedy wybaczymy wam te wyczyny, te bzdurki.

Dziewczynki zabrały się do pracy ku uciesze mamy.

– Jak dbać i szanować książki, teraz zapamiętamy.

A gdzie wstyd? Już minął, znikł!