Przedszkole Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi p.w. Św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego w Mszanie Dolnej

Stworzenie świata

Data utworzenia: 2012-03-11 09:35:05

           Ciekawa jestem czy opowiadał wam już ktoś historię jak to było ze stworzeniem świata. Jak to się stało, że w dzień świeci słońce, a nocą błyszczy na niebie księżyc. Czy mówił wam już ktoś skąd się wzięły piękne kwiaty i ogromne drzewa oraz jak to było ze stworzeniem człowieka…? Jeśli nie to Wam opowiem…
           Otóż na samym początku, nim cokolwiek zaistniało, nie było tak jak jest teraz. Na świecie panowała ciemność i nie można było niczego zobaczyć. Wokoło było bardzo mroczno, głucho i nieprzyjemnie. Jak w pokoju gdzie jest pogaszone światło, a ma do niego właśnie wejść niezbyt odważne dziecko. Oj musiało mieć ono wtedy niemałego „pietra”.  Na pewno domyślacie się, że taki świat nie podobał się Panu Bogu - a skoro tak, to postanowił On stworzyć ziemię, po której mógłby chodzić człowiek - dalej…, ponieważ człowiek nie umie żyć i cokolwiek robić w ciemnościach - nasz dobry Ojciec, który jest samą Miłością, uczynił dla człowieka przepiękny świat, taki duży dom pełen różnych kolorów, barw i światła…
A czy wiecie jak to się działo wszystko po kolei….?
             Na początku Bóg postanowił oddzielić noc od dnia. Sprawił, że jest taki czas w ciągu doby, kiedy jest ciemno i wszyscy wtedy odpoczywamy, oraz jest taki czas, kiedy panuje jasność. Oj napracował się Bóg pierwszego dnia…
           Na drugi dzień Bóg uczynił ląd, czyli ziemię, po której teraz biegają bawiąc się dzieci. Stworzył doliny, góry i pagórki, a nad nim, nad tym lądem delikatnie powiesił piękne niebo - czy już to widzicie moje kochane dzieci?
          Następnego ranka Pan Bóg zauważył, że czegoś tu jeszcze brakuje. Pomyślał, chwilę się zastanowił i uczynił morza i rzeki, jeziora i strumyki górskie następnie stworzył suchy ląd, a na nim przepiękną i kolorową roślinność, pachnące kwiaty i rozłożyste drzewa. Jednym swoim tchnieniem sprawił, że wszystko zaczęło się pięknie rozwijać.
           Kiedy tak Pan Bóg stwarzał świat - a wszystko z myślą o człowieku - nieustannie płyną czas. Płynęła chwila za chwilą. Mijał dzień za dniem… Panu Bogu podobało się bardzo to zajęcie, gdyż wszystko co czynił było dziełem Jego miłości i było bardzo dobre.
          Czwartego zaś dnia na niebie pojawiło się słońce, aby świeciło w ciągu dnia oraz księżyc i gwiazdy, aby świeciły nocą - nadając blasku i przejrzystości wszelkiej ciemności.
           Kochane dzieci - ciekawa jestem czy zgadniecie, czy kiedyś ktoś już wam mówił, co takiego pojawiło się piątego dnia, kiedy tak Pan Bóg pracował dla człowieka. Bóg powiedział: „niech się zaroją wody od istot żywych, a ptactwo niechaj lata nad ziemią pod sklepieniem nieba”(Rdz 1,20). Za pomocą jednego swojego słowa Bóg uczynił i powołał do życia wszystkie ryby i wodne zwierzęta, oraz liczne piękne, małe i duże ptaki. W ten sposób świat stawał się coraz piękniejszy
i radośniejszy. Lecz brakowało tu jeszcze czegoś …
           Otóż szóstego dnia Bóg uczynił różne zwierzęta. Na ziemi pojawiły się lwy i tygrysy, króliczki i owce, malutkie mrówki i ogromne słonie. Wszystko to cieszyło bardzo Pana Boga, a przy tym było bardzo dobre, piękne i jak się teraz okazuje bardzo potrzebne… Lecz świat chociaż był coraz piękniejszy ze wszystkimi swoimi istotami  i stworzeniami,  z pięknym krajobrazem, to jednak nie był w pełni dokończony. Brakowało mu nie tyle czegoś, co kogoś. Brakowało tam ludzi, biegających dzieci, które mogły by śmiać się i bawić, ciesząc się pięknem otaczającego ich świata. Bóg jak pomyślał   i postanowił tak też i uczynił…
          Ulepił z ziemi mężczyznę i tchnął w niego życie. Następnie w podobny sposób stworzył kobietę, choć podobną, to jednak inną. Tak to się działo z tym stwarzaniem świata.  Bóg stworzył człowieka czyniąc go podobnym sobie. Uczynił go na Swój obraz  i podobieństwo….
           A co było dalej…? Najlepiej zapytajcie o to swoich rodziców.

Opracowała: s. Katarzyna Błońska RM