Przedszkole Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi p.w. Św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego w Mszanie Dolnej

Wieża Babel

Data utworzenia: 2012-04-11 08:57:26

...tam, gdzie Bóg pomieszał języki i powstały różne narody.

       W czasach, kiedy jeszcze Polski nie było… a działo się to – tak myślę – długo po potopie – o którym wam wcześniej opowiadałam….  Pewna grupa ludzi zamieszkała na pięknej równinie. Nie wiem, czy pamiętała ona o historii swojego przodka, czy Noe był im znany. Czy szanowali Boga i Go czcili – zapewne pewna grupa tak czyniła… lecz nie wszyscy. Ludzie ci mieli wiele pomysłów i byli bardzo zdolni. Wymyślali różne cuda i cudeńka. Rzeczy, które bardzo ułatwiały im życie. I dobrze, że tak sobie radzili – zapewne cieszyło to i radowało serce Boga.

Jednak pewnego dnia ich pomysłowość przekroczyła wszelkie możliwe granice. Ludziom znudziła się ciągła wędrówka. Zbyt uwierzyli we własne siły i zdolności. Stawali się coraz bardziej dumni i samowystarczalni. Już coraz rzadziej pamiętali o Bogu. Nie kochali Go tak jak dawniej, a swoim zachowaniem, czynami i decyzjami chcieli udowodnić, że są tak samo wielcy i mądrzy jak sam Bóg, a przecież tak nie jest. Ci ludzie bardzo obrazili tym swojego Stwórcę.

Wśród tłumu znalazł się nawet ktoś taki, kto zawołał, zachęcając innych do poparcia jego planów i decyzji: „chodźcie, zbudujmy sobie miasto! Wtedy wreszcie będziemy mieli wysokie domy! Wyróbmy i wypalmy cegłę, aby zbudować wysoką wieżę. Będzie ona znakiem naszej siły i potęgi. Będzie tak wysoka, że nikt nam nie zagrozi, gdyż z daleka będziemy mogli dostrzec grożące nam niebezpieczeństwo. Dzięki niej sami będziemy dla siebie stróżami. Ona będzie naszą ochroną i nic oraz nikt nas już nie zaskoczy”. 

                             

Oj nie podobało się to Panu Bogu, gdyż z Bogiem nikt nie może się równać. Już wcześniej opowiadałam wam, że Bóg dotrzymuje obietnicy. On jako Dobry Stwórca, nasz kochany Ojciec postanowił pomieszać ich mowę i tak to powstały różne języki. Od tej chwili ludzie nie mogli wzajemnie się zrozumieć. Gdy jeden powiedział „podaj mi młotek”, drugi zrozumiał: „Podaj mi motek”. W ten sposób nie mogli niczego zbudować. Jedni nie rozumiejąc drugich nie pomagali sobie lecz wręcz przeciwnie tylko sobie utrudniali. Wieża  nie została ukończona. Miasto i domy już nie piękniały. Pan Bóg nazwał je BABEL co oznacza „pomieszany i pomylony”, gdyż tam Bóg pomieszał mowę wszystkich ludzi.

Z czasem Pan Bóg rozproszył ludzi tak, że rozeszli się po całej ziemi. Jedni trafili – jak się później okazało – do Azji, drudzy do Chin, a jeszcze inni znaleźli swój dom i dodrze się czują w Afryce wśród ciepłego i złocistego piasku pustyni. Teraz możemy wyróżnić ludzi – i zapewne znacie takich, którzy mówią po angielsku, niemiecku czy hiszpańsku. Na pewno wiecie, że niektórzy ludzie mieszkają w Zimbabwe, Chinach czy Rosji. W naszym kraju mówi się po polsku, ponieważ mieszkamy w Polsce – a czy wiecie dlaczego tak jest…?  Oczywiście nie od razu Polska była Polską….. W dawnej i odległej historii znalazł się ktoś taki, kto określił i wyznaczył granice, ogłosił wszem i wobec, że odtąd dotąd leży ziemia Polska, że należy ją kochać, szanować i czcić jak własną matkę; a także trzeba się za nią modlić i wiernie przy niej trwać. 

Kochane Dzieci – ciekawa jestem, czy znacie ten wiersz…?

Kto ty jesteś? – Polak mały.

Jaki znak twój? – Orzeł biały.

Gdzie ty mieszkasz? – Między swemi.

W jakim Kraju? - W polskiej ziemi.

Czym ta ziemia? – Mą Ojczyzną.

Czym zdobyta? - Krwią i blizną.

Czy ją kochasz? – Kocham szczerze.

A w co wierzysz? – W Polskę wierzę.

Coś ty dla niej? – Wdzięczne dziecię.

Coś jej winien? – Oddać życie.

To „Katechizm polskiego dziecka”. Władysława Bełzy. Opisuje on rozmowę, dialog jakby egzamin dziecka z pewną osobą. Ten mały bohater – jak się domyślam, wylicza po kolei wszystko to co dla niego jest najważniejsze, a więc mówi kim jest?, gdzie jest jego ojczyzna, jaki jest jego ojczysty język…. Opowiada o swojej miłości do niej (Ojczyzny) oraz o tym ile ta ziemia przecierpiała ile doświadczyła różnych trudności. To małe dziecko nie zapomina          o tym, że Polsce należy się wdzięczność oraz, że nieraz potrzeba jest poświęcić własne życie aby ta ziemia – ta kraina, ten dom ojczysty, w którym się wychowujemy istniał i dalej się rozwijał.

Opracowała: s. Katarzyna Błońska. RM

 

Bibliografia:

1. Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Wyd. V. „Pallottinum” Poznań 2000.

2. K. N. Taylor. Biblia w obrazkach dla najmłodszych. Warszawa 1989.

3. Red. W. Chrostowski. Biblia dla milusińskich. „Vocatio” Warszawa 2002.